Wszystkie »

  • Wpisów: 10
  • Średnio co: 115 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 18:13
  • Licznik odwiedzin: 3 379 / 1268 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
perwoll
 
Rozwiązałem jej ręce i wrzuciłem plecami na łóżko. Miała jeszcze związane piersi i zawiązane majtki z moim ulubionym supełkiem... Przyglądałem się jej przez chwilę, gdy spokojnie leżała lubieżnie rozchylając nogi. W końcu była po trzech orgazmach, ale widziałem w jej oczach pomimo nieukrywanej niepewności chwili ewidentny niedosyt.
Jeszcze chwila podziwiania wyuzdanej i spragnionej suki, a potem już tylko chęć zabawienia się nią jeszcze troszkę...
Najpierw zakryta twarz tak, by nic nie widziała, następnie gadżety, by znajdowały się w zasięgu ręki. I do dzieła...
Wziąłem jej prawą rękę i zacząłem oplatać liną nadgarstek. Po chwili ręka była przymocowana do kostki. Jeszcze tylko drugi nadgarstek i druga kostka i pięknie się sama wyeksponowała. Przysiadłem tylko między jej rozchylonymi nogami i...
Pieszczota, ból... pieszczota, ból...
Zaciśnięte sutki, pieszczona cipka, miażdżone wargi i atak na kakaową dziurkę...
Po pewnym czasie strasznie byłem ciekaw, czy jeszcze wie co z nią robię i czy jest pewna tego co czuje. Ale przecież kazałem jej milczeć, nawet nie jęczeć. A przy jej głośnych orgazmach był to nie lada wyczyn.
I w momencie, gdy już tylko posuwałem ją trzema palcami (zaledwie) zaczęła głośno wzdychać. Wystarczyło odpowiednio mocno ująć sutek, by przeszywający ból przypomniał o nakazie milczenia. Przegryzła zębami tylko skrawek kołdry, a ja dalej pracowałem nad...
O cholera!?! Co tu tak mokro?!? Suka miała wytrysk. Tak się zalała, że aż na moment oniemiałem. Kiedyś już widziałem coś takiego, ale nie wiedziałem, że ona też jest do tego zdolna.

No to suko tu cię mam...
  • awatar Black~Rose: uwielbiasz te liny, z resztą jak widać one też...
  • awatar Perwoll: Ja uwielbiam... A one nie mają wyjścia :-P
  • awatar UległaKobieta: wytrysk kobiecy.. zazdroszczę jej ;)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

perwoll
 
No właśnie. Powoli odkrywam pewną prawidłowość i zaczynam rozumieć czym różni się małolata od kobiety dojrzałej.
Poprzedni wpis dotyczył ślicznej, zgrabnej, i niezwykle żywiołowej i energicznej gówniary. To prawda, młodość pociąga, wydaje się infantylna, ale też pozawala przypomnieć sobie wiele fajnych rzeczy. Ciało jest jędrne i świeże, aż prosi się by je pieścić, podziwiać i delektować się nim. A w tym przypadku świeżość była podwójna. Zupełna świeżynka, której nikt nigdy nawet rąk nie związał. I co? Zobaczyła. Poczuła. I najwidoczniej uznała, iż wie już wszystko i więcej nie potrzebuje. Nie jestem w stanie tego zrozumieć... W momencie, gdy można było już uchylić rąbka tajemnicy, która dla wielu nie będzie nawet istnieć w sferze marzeń, następuje odwrót. Czy to jest oznaka naszych czasów i wszechogarniającej powierzchowności? Czy coraz większa swoboda w obyczajowości i śmiałość w sprawdzaniu nowości aż tak bardzo spłyca nasze życie? Krótka znajomość, szybki sex, klaps na dowidzenia. I to wszystko? Czy chcemy zadowalać się jedynie namiastką życia i spłyconych przeżyć?
Jakoś nie pasuję do tego świata i chyba jestem staroświecki.
Na szczęście nie ja jeden... Nie tylko ja chcę dostawać więcej niż mogę chcieć. I nie tylko ja jestem ciekaw tego, co znajduje się za ustaloną i nieprzekraczalną granicą.
A skąd te przemyślenia i dywagacje? Otuż całkiem niedawno dostałem sms'a: "(...) nie wiem co ty takiego masz w rękach, ale każdy twój dotyk wprawia mnie w drżenie. W czasie koncertu była taka chwila, że kochałabym się z tobą na tej ławce."
Biorąc pod uwagę, iż byliśmy w miejscu publicznym, w dodatku na powietrzu (miejsca publiczne były limitem, były...). Oraz fakt, iż dwie godziny wcześniej suka oberwała tak, że siniaki zejdą pewnie za jakieś dwa tygodnie. Jest to tym bardziej pocieszające. Dojrzała kobieta, po prostu wie, że może chcieć i może dostać więcej niż sama mogłaby przypuszczać.
A konkluzja...? Młodziutkie dziewczynki są piękne i pociągające, jednak przez swą niecierpliwość nie są w stanie poznać ani siebie, ani prawdziwego życia, ani doznań wykraczających poza ich oczekiwania.
  • awatar Black~Rose: Zabrzmiało tak jakby Perwoll się zakochał...
  • awatar Perwoll: @Pyramid: zakochał się... ?!? może cię rozczaruję, ale to nie możliwe.
  • awatar Black~Rose: @Perwoll: w sumie jak by nie było egzemplarz do zdobycia...
Pokaż wszystkie (6) ›
 

perwoll
 
suczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Perwoll:

Wpis tylko dla suczka

 

perwoll
 
Gdy było już po wszystkim, atmosfera nieco się rozluźniła...
Mówiąc "czas na mnie" sięgnąłem do jej szyi, odgarnąłem włosy i zacząłem rozpinać obrożę. Gdy ją zdjąłem, zobaczyłem na jej twarzy zdziwienie. Spojrzałem pytająco w jej wielkie oczy...
- O matko... Jak dziwnie się bez niej czuję... Powiedziałabym nawet, że czegoś mi brakuje.
Położyła swoją dłoń na obnażonej szyi i widać było jedynie, jak bezskutecznie próbuje zrozumieć to, co się stało.
Objęła mnie w pasie i wtuliła się w moje uda.

Czyżbym się rozczulił? Nie przypuszczałem, że po jednej sesji usłyszę coś takiego...
  • awatar suczka: ładnie
  • awatar Perwoll: ładnie?!? Ładny to może być widok z okna... A jej reakcja była spontaniczna i piękna. I ciąg dalszy nastąpi...
  • awatar suczka: Chodziło mi o to jak napisałeś, a nie jej reakcję, bo o tym jakie emocje towarzyszą spotkaniu z Panem wiem i w tym przypadku nie użyłabym słowa ,,ładnie''
Pokaż wszystkie (5) ›
 

suczka
 
perwoll
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
suczka:

Wpis tylko dla Perwoll

 

suczka
 
perwoll
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
suczka:

Wpis tylko dla Perwoll

 

suczka
 
perwoll
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
suczka:

Wpis tylko dla Perwoll

 

perwoll
 
Ech życie... Cięgle trwa i nawet te "wirtualne" daje czasem o sobie znać. Tak, to komentarz do 'suczki' i do 'bezbronnej'.
Jednorazówki - nie przepadam za nimi bo są powierzchowne, ale czasem bywają fajne. Ta natomiast była zarówno fajna jak i dziwna. Kontekstu i początku nie będzie, będzie za to coś innego...
Gdy już wydawało się, że nic więcej ciekawego nie może się wydarzyć, coś mnie sprowokowało do zrobienia rzeczy, której miałem nie robić. Wiedziałem, że ona nie lubi wiązania i źle się czuje, gdy jest skrępowana. Ale... Gdy siedziała swobodnie na łóżku paląc papierosa, powiedziałem, że mam na coś ochotę. Frywolnie spytała - na co? Wyjąłem z torby linę i rzuciłem jej pod nogi. Nieco się speszyła, ale nic nie odparła. Wyjąłem więc dłuższą, która również wylądowała między jej nogami. Spytała - co chcesz zrobić? Odparłem - zaufaj mi, nic złego cię nie spotka.
Gdy przeciągnąłem pierwszy oplot po jej brzuchu, aż się wzdrygnęła. Drugi... drżenie jej ciała niewyobrażalne. Gdy wiązałem supeł na linie przeplecionej między nogami tak, by trafiał idealnie na łechtaczkę zaczęła chichotać. Czyżby oznaka histerii? Gdy zawiązałem już "majtki" wziąłem drugą linę. Centymetr po centymetrze układałem ją na jej ciele. Począwszy od nadgarstków, poprzez łokcie, dalej do piersi i na powrót do pleców. Chichotom nie było końca. Do momentu, gdy nie dotarło do niej, że jest w tej chwili skazana na moją łaskę i niełaskę. Powróciło podniecenie i jeszcze coś. Obawa, co stanie się dalej...
  • awatar bezbronna: Ta historia specjalnie dla nas? lubisz budować napięcie aż ciekawość mnie zżera co było dalej... cdn za 362 dni?
  • awatar Perwoll: Wybacz, ale najciekawsze szczegóły pozostawiam dla siebie. Poza tym, by dowiedzieć się co mogłoby być dalej, trzeba to sprawdzić na własnej skórze. Sarkazm celny. Pełen szacun. Tylko czy potrzebny?
  • awatar bezbronna: Nie miałam zamiaru nadawać mojej wypowiedzi tonu sarkastycznego. A że tak się złożyło cóż nie będę zaprzeczać, zachęcasz choć rzadko acz skutecznie.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

perwoll
 
Pięknie jest...
Śnieg sypie za oknem, biały puch leżący na gałęziach świerków połyskuje barwami nocy. Gwiazdy rozświetlają nieboskłon jakby to był ich ostatni występ. Stacje radiowe katują niemiłosiernie cukierkową kolędą. Telewizja przeobraża się w komedyjno-obyczajową sieczkę z Mikołajami i Śnieżynkami w tle. Witryny sklepowe ociekają czerwienią nakłaniając do błyskawicznych i niepotrzebnych zakupów. Pięknie jest...
Jednak by tradycji stało się zadość, to życzę odwiedzającym tego, czego sami sobie życzą. Wy najlepiej wiecie czego Wam potrzeba.
I jak to dobrze, że nie każdy musi uczestniczyć w tym blichtrowym targowisku zamerykanizowanej próżności. Bo jak to powiedział jeden z reżyserów słowami aktora "...bo najważniejsza jest Tradycja...".
Jednak nawet w tym niezwykle gorącym okresie nie wszyscy dają się zwariować. Telefon przestał milczeć i pomijając zimową pluchę wszystko wraca do normy. Jednak wzorem niektórych z Was nasunęła mi się pewna refleksja. Mam w pamięci obraz, gdy siedząc w fotelu palę spokojnie papierosa i przyglądam się... Piękne młode ciało, przełamując wstyd obnaża się po raz pierwszy. Staje przede mną drżące i bezbronne. Niepewne dłonie chwytają ulotne powietrze by skryć się za nim, by zasłonić otwartą niepewność. Gęsia skórka się wzmaga, a bose stopy poszukują pewniejszego gruntu niż podłoga na której stoją. Sutki pęcznieją, oddech staje się słyszalny, powietrze gęstnieje...
Podchodzę, zaczynam dotykać... Słyszę wstrzymany oddech wessany do płuc pospiesznie...

Nie wiem czy mnie będzie jeszcze kiedyś dany taki obraz, ale znającym klimat takich emocji jak najwięcej w nadchodzącym roku życzę.
P.
  • awatar Perwoll: "Dziewictwo" - to z pewnością określenie na wyrost. Powiedziałbym raczej - niewinność. Z nakładającą się niepewnością i wstydem, tajemnicą pierwszej sesji... I masz rację, że to co wyrasta z takiego kłębowiska emocji może zaskoczyć każdego.
  • awatar suczka: @Perwoll: utrata dziewictwa była czymś błachym w porównaniu z pierwszą sesją. Oczywiście ta którą przeżyłam z moim obecnym Panem, bo wcześniejsze, niewielkie doświadczenia, też nie miały tej siły :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Blog tylko dla dorosłych

Dalsze strony zostały uznane przez właściela bloga za zawierające treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich (mających ukończone 18 lat). Strony te zawierać mogą w szczególności treści o tematyce erotycznej, a także treści drastyczne lub inne przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując się na zapoznanie z treścią tych stron, czynisz to na własną odpowiedzialność.

Korzystanie ze stron zawierających treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich następuje na ryzyko osoby decydującej się zapoznać z takimi treściami.

Oświadczam, że mam ukończone 18 lat i wchodzę na własną odpowiedzialność.